Jesteś w: News (362) > Szkółkarstwo ozdobne (16)

Wszystko co chciałbyś wiedzieć o hortensjach

Gdy kupimy czerwony kwiat, ale podlewamy go wodą z solą glinu, zakwitnie na niebiesko. Tylko biała nigdy nie zmienia koloru - opowiada Bożena Heller, której ulubioną rośliną jest hortensja

Heller ma swój ogród na Piaskach, na końcu ul. Szamarzewskiego. Znajduje się tuż przy jej domu. Choć ma jeszcze szkółkę z ponad 500 rodzajami bylin, to ogród jest największą jej pasją. - Jest ogromny, mam w nim fragmenty utrzymane w stylu angielskim, ale są i przypominające ogród francuski - opowiada.



Ulubioną rośliną bydgoszczanki jest hortensja Annabelle. To piękny krzew, który zrzuca liście na zimę. - Zaczyna kwitnąć na początku lipca i bardzo długo cieszy oczy kwiatami - opowiada Heller. - Gdy dodaję do wody, którą podlewam kwiaty, soli glinu, to robią się niebieskie. Wiem, że często ludzie są zdziwieni. Kupili u ogrodnika roślinę o czerwonych kwiatach, a u nich zmienia kolor. Tak właśnie dzieje się z hortensjami. Kolor ich kwiatów zależy od odczynu kwasowego gleby, na której rosną. Najlepiej jest starać się zachować odczyn około 5,5 pH. Ciekawostką jest, że tylko kwiaty białe zawsze pozostają takie same, niezależnie od kwasowości gleby. Wiem, że hortensje lubią półcień, ale ta odmiana doskonale rośnie u mnie w pełnym słońcu. Może dlatego, że dbam o glebę, zakwaszam ją i często podlewam.

Hortensja i zimą zdobi ogród bydgoszczanki. - Gdy już przekwita, kwiaty zasuszają się na pędach, spryskuję ją złotolem albo srebrolem. Wtedy zyskują zupełnie nowy wygląd. Taki trochę magiczny. Nie obcinam jej pędów na zimę i dlatego mam piękną ozdobę ogrodu, gdy spadnie śnieg. Szczególnie w czasie świat Bożego Narodzenia ma to swój urok. Przycinam ją dopiero na wiosnę i wkrótce potem znów zakwita.

Drugą rośliną, która Heller darzy szczególnymi względami, jest jeżogłówka. - To bylina, potrafi urosnąć aż półtora metra latem, jeśli gleba jest żyzna - opowiada. - Ma piękne kwiaty w różnych kolorach. Bywają żółte, czerwone i różowe. Poza tym, że lubię ją latem, to zainspirowała mnie ona do tworzenia kompozycji na zimę do wazonów. Czekam na chwilę, gdy płatki kwiatów już obumierają, i obrywam je. Zostają wtedy piękne koszyczki. Muszę bardzo uważać, aby nie przegapić tego momentu, bo koszyczki są delikatne i łatwo się rozsypują. Utrwalam je specjalnym sprayem lub po prostu suszę. Zimą układam z nich fantazyjne bukiety, które zdobią mój dom.

Hanna Chmielnik, specjalista rewaloryzacji zabytkowych zespołów zieleni z firmy Eko-Park

- Mamy cztery odmiany hortensji: ogrodowe, krzewiaste, pnące i bukietowe. Najczęściej obserwujemy, że sadzone są odmiany ogrodowe.

Hortensje są doskonałe do zasadzenia w półcieniu. Lubią rozproszone słońce i dlatego doskonale się nadają do obsadzania w takich miejscach. Podłoże powinno być kwaśne, gleba żyzna. Najlepiej przed nasadzeniem wybrać dużą ilość ziemi, jeśli nie jest kwaśna, i zastąpić ją kupioną zakwaszoną glebą. Uwielbiają wodę. Bywa że należy je podlewać nawet dwa razy dziennie. Można też zakwasić podłoże podlewając je nawozem ze sklepu ogrodniczego. Jeśli gleba będzie zasadowa, grozi im chloroza. Liście stają się seledynowo-żółte. Ratunkiem może być zakwaszenie gleby.

Odmiana krzewiasta ma ogromne kwiaty, które niektórym przypominają kule śniegu. Są ciężkie i dlatego często pędy zwisają nisko nad ziemią. Można je przycinać, nawet do samej ziemi. Świetnie znosi mrozy. Odmiana pnąca jest bardzo efektowna, ale niestety wrażliwa na mróz. Często rośliny jedno-, dwuletnie marnieją zimą. Hortensja bukietowa z kolei ma stożkowate kwiaty, które pięknie różowieją w czasie przekwitania.

Źródło: Gazeta Wyborcza Bydgoszcz

Reklama:


KOMENTARZE
Portal kwiaciarski nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczanych komentarzy
Zaloguj się aby dodać komentarz   
[drukuj]   [wyślj]   [dodaj nową wiadomość w tej kategorii]